21 sierpnia 2012

Co ma piernik do wiatraka czyli szkoła, wypoczynek i sklep?

fot.studenti10.it

Zaskakujących absurdów i zbieżności lingwistycznych w języku włoskim nie brakuje. Widać to na takich przykładach jak chociażby  termin SCUOLA, który pochodzi od greckiego scholé, czyli dosłownie  wypoczynek, relaks, spokój (dziś tę funkcję przejął termin ozio).

Starożytni mędrcy poświęcali dużo uwagi i czasu na ćwiczenie umysłu i pogody ducha, a szkoła była właśnie takim sposobem na relaks ciała, umysłu i duszy.


Starożytni Rzymianie stopniowo przejęli termin otium (dziś: OZIO), a używając go mieli na myśli czas wolny od pracy i zajęć, przeznaczony na zabawę, ćwiczenia duchowe i mentalne. Takie „nauki” nazywano wówczas otia litterata.

Później powstał termin przeciwny, czyli czas przeznaczony na pracę i interesy: non-ozio (nec-otium) - negotium – dzisiejsze NEGOZIO. Z czasem negozio przekształciło się w miejsce, gdzie załatwia się interesy, czyli sklep.

Zwróćmy uwagę, że ta sama etymologia odnosi się do czasownika NEGOZIARE (negocjować, załatwiać/omawiać interesy), czy negoziato,  negoziazione, negoziante...itd.
(na podstawie art. Fausto Raso, pt. „Le sorprese dell’etimologia”)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza