5 maja 2012

Rzymskie złorzeczenia z przymrużeniem oka

fot.striscionistadio.com
"vammorì ammazzato", "li mortacci tua" ('tacci tua), a w liczbie mnogiej "li mortacci vostra"... 
i inne rzymskie złorzeczenia, w których rozmówca życzy wam tragicznej śmierci, przeklina dusze zmarłych waszych bliskich, krewnych, albo nawet waszych sąsiadów,  tak naprawdę nie gorszą w Rzymie nikogo (no chyba, że wypowiedziane w złości).



Takie potoczne złorzeczenia, coś w rodzaju polskiego "a niech cię diabli!", "a idź do licha!", wcale nie muszą być obraźliwe.  Ba, nawet  okazują się wręcz wyrazem uznania, czy komplementem, w zależności od odpowiedniej intonacji głosu...

A jak je poprawnie stosować tłumaczy rodowity Rzymianin, Enrico Brignano:



i jeszcze jeden przykład, tym razem z filmu "La grande guerra" (w rolach głównych Alberto Sordi i Vittorio Gassman):
- "/.../ ma chi sète?"
- "semo l'anima de li mortacci tua!"
- " e allora passate"...



Gdybyście chcieli dodatkowo "urozmaicić" sobie złorzeczenia i  okrzyki zachwytu w dialekcie romano, np.: ammazza!, mannaggia! itp., a wybór jest naprawdę ciekawy i imponujący, polecam  stronę: link





Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza