10 grudnia 2013

O czym (nie) rozmawiają Włosi przy świątecznym stole?

Święta to doskonała okazja do długich rozmów i ciepłych pogaduszek, które jednak czasami mogą przerodzić się w niekończące się, męczące dyskusje i kłótnie. 

Na jakie tematy najczęściej rozmawia się przy stole we Włoszech zrobiono już wiele sodaży i tak na przykład d.repubblica.it podaje takie oto preferencje Włochów:
1. cibo – jedzenie
2. lavoro – praca
3. figli e loro educazione – dzieci i ich wychowanie
4. vacanze – wakacje

fot.vonoegiovani.it

Natomiast wygląda na to, że dzisiaj Włosi  (i trudno się dziwić w latach kryzysu) nie lubią dyskutować o polityce, ekonomii i pieniądzach. Tematem tabu jest także seks i rubaszne dowcipy.


Także gustoblog.it zwraca uwagę, że najlepiej unikać tematów o polityce i religii. Poza tym nie należy wydawać opinii (ani zbyt pozytywnych ani negatywnych) i nie mówić zbyt dużo o sobie, wreszcie: zakaz monologów i umoralniających dygresji.

Na stronie nonsidicepiacere.blogspot.it autorzy radzą min.: “non tediare il prossimo con le nostre manie, fisime o fisse”, a więc nie zanudzać sąsiada przy stole naszymi dziwactwami, kaprysami i obsesjami.

Na stronie ospitalitadoro.it czytamy, że przezorna pani domu może sobie przygotować tematy do konwersacji przeglądając dzień wcześniej prasę i czasopisma i wybierając tematy z dziedziny „cultura i costume” (kultura i zwyczaje), na wypadek, gdyby przy stole zrobiła się „atmosfera imbarazzante” - niezręczna atmosfera, i zaistniała nagła potrzeba zmiany tematu.

„Pettegolezzi”, czyli ploteczki są dopuszczalne, pod warunkiem, że dotyczą spraw błahych, wesołych, i nie obrażają ani obecnych gości ani nieobecnych znajomych.

Portal libero.news podkreśla, że źle widziane jest zasypywanie pani domu absurdalnymi zachciankami i kaprysami w stylu: „c’è qualche cibo biologico?” (jest jakaś żywność ekologiczna), czy, broń Boże, pytaniami typu:  „stai seguendo una dieta?” (jesteś na diecie?), a już na pewno nie poruszać wśród gości takich tematów jak:
calli (odciski),
peli superflui (zbędne owłosienie),
mestruazioni (miesiączka),
intestino pigro (jelito leniwe),
esami invasivi (lekarskie badania inwazyjne), itp.

Ponadto, przy stole unikamy tzw. „alarmismi”, czyli informacji alarmujących, dbając o spokojny i miły nastrój gości.

I ostatnia rada aby uniknąć gafy niestosownym komentarzem:  “nel dubbio si fa sempre più “bella figura” a star zitti!” - w razie wątpliwości, zawsze zrobimy dobre wrażenie pozostając w milczeniu”.


2 komentarze:

  1. Jedynym tematem na który rozmawiają włosi to AGENZIA DELLE ENTRATE e le tasse.....to powinno być na 1. miejscu. Rozmowy o jedzeniu? Tak...o ile podnieśli cene. Rozmowy o pracy? szczęśliwy ten kto ją ma...Rozmowy o dzieciach? Jakich dzieciach skoro we Włoszech jest więcej psów niż dzieci....Vacanze? Kto sobie może na nie pozwolić?

    OdpowiedzUsuń