11 grudnia 2013

Przedświąteczne burze w polityce włoskiej

W polityce włoskiej atmosfera świąteczna zaczyna się zaskakująco burzliwie... od tzw. "carica dei quarantenni" (czterdziestoladki w ataku)


Jeszcze niedawno zawrzało od wykluczenia Silvia Berlusconiego z senatu, szok po powstaniu nowego odłamu prawicy - Nuovo Centro Destra - z "niewiernym" Angelino Alfano (43 lata) na czele, podobnie zresztą jak odłączenie się wcześniej Fratelli d'Italia z Giorgią Meloni (36 lat), a tu znów młody "niepokorny" Matteo Renzi (38 lat) wygrał bezprecedensowo wybory na przewodniczącego Partii Demokratycznej otaczając się energicznym zespołem ludzi o średniej wieku 35-40 lat i zapowiadającego radykalne zmiany personalne, cięcia i odważne reformy. 
Media włoskie zastanawiają się na ile Renzi może być teraz partnerem, a na ile konkurentem dla partyjnego kolegi i premiera Enrico Letty (47 lat).




Wreszcie drastyczne odmładzanie włoskiej polityki kontynuuje bojowniczy "młodzieniec"  Matteo Salvini (40 lat), stając na czele Ligi Północnej z 82% poparcia w partii, i na dobre odsuwając "w kąt" starego przywódcę Umberto Bossiego.


A tymczasem na ulicach i placach wielu miast od północy aż na południe kraju znów rozpoczęły się manifestacje społecznej desperacji reprezentujące wszystkie sektory, głównie transport, handel, rolnictwo, ale także grupy bezrobotnych, czy emerytów: 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz