15 grudnia 2015

Świateczny prezent dla siebie we Włoszech

We Włoszech od pewnego czasu modny stał się „prezent dla siebie” – tzw. auto-regalo. Nie ma wątpliwości, że kupuje go głównie żeńska część konsumentów.

Tak dla poprawy samopoczucia, a może dlatego, że kobiety same najlepiej wiedzą co zrobi im przyjemność. Tak więc, biegając po sklepach, przebierając po przepełnionych swetrami półkach i szperając między wieszakami, tak niby przypadkiem, impulsywnie zwrócimy uwagę na coś co koniecznie przydałoby się w naszej garderobie. Jakiś dodatek, torebka w ciekawym kolorze, pantofle (wyjątkowo wygodne i pasują do wszystkiego), rękawiczki, które ozdobią nasze paltko, no i ta bluzeczka...

Co prawda, we wszystkich czasopismach radzą aby zrobić sobie małą przyjemność w postaci wypadu do kosmetyczki, fryzjera, sauny, relaksu w spa, nowej książki do poduszki..., ale przyznajcie same, której z nas nic tak nie ucieszy jak nowy ciuszek w szafie? I świateczny stres zniknie jak ręką odjął. 

 W sieci internetu pojawiają się już rozmaite porady co kupić sobie pod choinkę. 
A wy? Kupiłyście sobie już coś na Święta?





2 komentarze:

  1. Czego to nie wymyślą jajogłowi spece od marketingu, żeby zwiększyć przedświąteczne obroty :)
    Ale pomysł z robieniem prezentów dla siebie nie jest taki zły. Właśnie naszło mnie przekonanie, że Mikołaj przyniesie mi pod choinkę kierownicę do komputera :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To i panowie jednak też ulegają tej pokusie... :)

      Usuń