17 lipca 2014

Włochy szukają zagranicznych filantropów na ratowanie zabytków

Najbardziej aktywny w tej kwestii jest burmistrz Rzymu, Ignazio Marino, alarmując, że Włochy same nie dadzą już sobie rady. Tylko w Rzymie brakuje na te cele 270 milionów euro, a przecież to dziedzictwo nie tylko Rzymian, czy Włochów, ale całej ludzkości, tłumaczy zdesperowany burmistrz.

Takie zabytki jak Fontana di Trevi czy Koloseum aby przetrwać potrzebują dużych pieniędzy od prywatnych sponsorów. I tak 25 milionów na Koloseum  wyłożył już włoski inwestor Diego Della Valle, ponad 2 miliony euro na Fontanę di Trevi podarował dom mody Fendi, a Bulgari zasponsoruje odrestaurowanie Schodów Hiszpańskich. 

Burmistrz Marino z przedstawicielem firmy Fendi przed Fontana di Trevi
fot. romacapitalenews.com

Władze miejskie Florencji szukają podobnych rozwiązań, były już organizowane luksusowe przyjęcia w  XV-wiecznych zabytkach, za których wynajem chętni muszą zapłacić ponad 50tys. euro.

Podpisuje się pod tym apelem zresztą sam minister kultury Dario Franceschini, który w wywiadzie dla New York Times powiedział, że drzwi dla wszystkich filantropów i mecenasów sztuki są szeroko otwarte. A lista zabytków "w potrzebie" jest bardzo długa, od małych prowincjonalnych kościółków po Koloseum.
(ciekawostki z prasy: wallstreetitalia.com, 16/07/2014)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz