14 stycznia 2014

Przed sesją egzaminacyjną we Włoszech, czyli jak nie stresować studenta

Sesja, sesja, i jeszcze raz sesja egzaminacyjna. We Włoszech, podobnie zresztą jak wszędzie, zestresowani studenci przed egzaminami padają ofiarą nadopiekuńczych rodziców, dziadków, cioci, wujków i innych krewnych, nie mówiąc już o ciekawskich lub zawistnych znajomych...

Tak więc, żeby nie pogarszać sytuacji warto wiedzieć za wczasu, jakie pytania, nawet wydawałoby się banalne, mogą sprowokować u studenta atak histerii, wybuch wściekłości, a w najlepszym wypadku, oznaki frustracji i agresji.

fot.sinistraper.org

Oto 10 pytań, cytowanych na stronie buulb.com, których należy absolutnie unikać przed sesją (ewentualnie przed maturą), aby nie "przestresować" studenta we Włoszech:



Come stai? - "jak się czujesz?", wiadomo, jak można się czuć przed egzaminem! Jeśli chcemy uniknąć irytacji studenta, lepiej o to nie pytać co najmniej 30 dni przed sesją. W najlepszym przypadku odpowie sucho "bene" (dobrze).

Come sei messo? - coś w rodzaju "jak ci idzie?", wiadomo: źle! Tak odpowiedziałoby 90% studentów, bo, po pierwsze, lepiej nie zapeszać, a po drugie, takie ma się poczucie realnej sytuacji.


Ti senti pronto? - "jesteś gotowy?", to pytanie wyjątkowo wredne, bo dotyczy najgłębszych uczuć studenta. Musicie wiedzieć, że nigdy nie jest się do końca gotowym do egzaminu, zawsze można się więcej douczyć, bo a nuż dostaniesz pytanie o ten malutki paragraf, który akurat wydawał ci się wstawiony tam przez pomyłkę, niczym anegdotka.


Ma hai studiato? - "ale się uczyłeś?", typowe pytanie krewnych, szczególnie matek,  w tonie przesłuchania, które dokłada trochę presji przed egzaminem. Pytanie w zasadzie jest retoryczne, bo odpowiedź jest im dobrze znana: nie uczyłeś się wystarczająco! Dlatego student zawsze odpowie: Sì, mamma, ho studiato - "tak, mamo, uczyłem się"

A che voto punti? - "na jaki stopień się nastawiasz?", przewidzieć własny stopień przed egzaminem, to najgorsza rzecz jaką można zrobić. Wyobraźmy sobie, że profesor włożył ci podczas zajęć microchip i słyszy właśnie twoją odpowiedź, oczywiście obniży ci stopień o co najmniej trzy punkty. Tak właśnie myśli student przed egzaminem i dlatego ma tylko dwie możliwości: albo odpowie, że nastawia się na 18 (tj. minimum), a jak pójdzie lepiej...; albo, przeciwnie, odpowie, że nastawia się na 30 (tj. maximum), a jak będzie, to będzie ...

Com’è il professore? - "jaki jest profesor?", to też pytanie , na które lepiej nie odpowiadać. Chodzi o to, żeby nie zapeszać. Bo jeśli jest słodki jak czekoladka Lindor i rozdaje stopnie jak św. Mikołaj podczas zniżek sezonowych, to możecie być pewni, że w tym dniu zachoruje i przyśle wredną asystentkę w szarej marynareczce i czerwonych okularkach! I po przewidzianym oblaniu, student nie wytrzyma i ściągnie koszulę jak Balotelli wołając "Why always me?"

Quanti esami ti mancano? - "ile masz jeszcze egzaminów?", to pytanie, które zadają zwykle ciocie i wujkowie na święta. Zestresowany student zaczyna liczyć i wyjaśniać wujkowi, że za jego czasów liczyło się egzaminy, a teraz liczą się crediti - "punkty". A na następne pytanie: to te punkty ilu egzaminom odpowiadają? student robi wielkie oczy niczym Scooby Doo i przebąkuje coś o 6 czy 9 ...

Stasera usciamo a prenderci una birra? - "Dziś wieczorem idziemy na piwo?", to pytanie, które zadaje wredny kolega, wiedząc, że następnego dnia też jest egzamin. To propozycja, której student na pewno nie odrzuci, i  nie będzie się już więcej uczyć...

Studiamo insieme? - "uczymy się razem?", to pytanie, które zadaje typowa kujonka z pierwszej ławki. Nie ma o czym mówić! Już mało godzin brakuje do egzaminu, trzeba się zabarykadować w domu, najlepiej w piżamie i powtórzyć co jest do powtórzenia.

Domani ci vediamo lì due ore prima? - "Jutro spotkamy się dwie godziny wcześniej?", ciągle "ona", ta wredna kujonka. Chce pozbawić cię cennych godzin nauki zapraszając do sali uniwerku rankiem wraz z kurami (i kawą). A student ma swoje ranne rytuały, musi przejrzeć ostatnie notatki, ...lepiej nie stresować i nie zadawać takich pytań! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz