2 stycznia 2014

We Włoszech znów sezonowa gorączka zakupowa


Właśnie zakończył siȩ “czarny rok” dla włoskich handlowców, w którym prawie tysiąc sklepów dziennie zamykało definitywnie działalność, głównie w sektorze odzieżowym, podaje Confesercenti.

Teraz jedyną nadzieją sklepikarzy w całych Włoszech pozostają poświąteczne zniżki. Dlatego już w pierwszych dniach planowane są zniżki od 30-40% (a nie jak w poprzednich latach, od 10-15%).


W Kampanii i Bazylikacie zniżki zaczynają siȩ od 2 stycznia, a w pozostałych regionach od soboty, 4 stycznia.

Statystycy szacują, że przeciȩtny konsument wyda średnio 150 euro na posezonowe zakupy. Najwiȩksze okazje bȩdą widoczne w sklepach odzieżowych - według ekspertów, nie tylko z powodu dotkliwego kryzysu, ale również ze wzglȩdu na drastyczne zmiany pogody, a co za tym idzie, na przeładowane magazyny, zniżki bȩdą tu wiȩksze niż w przeciągu ostatnich dziesiȩciu lat.
A wy na co bȩdziecie polować w tym sezonie zniżkowym?  

(ciekawostki z prasy: tgcom.24.mediaset.it, 2/01/204)

4 komentarze:

  1. Już dawno nie byłam na wyprzedażach. Podobają mi się bardzo włoskie stroje i buty.
    Uściski :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To prawda, czasem trudno się im oprzeć ... Buźka!

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam te wyprzedaże! Niestety w pełnym sezonie sprzedawcy podbijają ceny niemiłosiernie, a wystarczy trochę poczekać i w cenie jednej rzeczy można mieć ich 3 ;) Polecam szczególnie outlety na obrzeżach Milano, Trussardi, Dolce&Gabbana czy Gucci za naprawdę przystępna pieniążki ;)
    Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jak się poczeka, to potem nie ma już naszego rozmiaru :(

      Usuń